Witam,
zatem odkrywam nowe horyzonty. Dzisiejszy post jest o Alt-J. W gruncie rzeczy jest jeden to utwór "Buffalo" (ciekawy tytuł). Znalazłam go podczas oglądania filmu "Silver Linings Playbook" co na polski tłumaczą jak zwykle nie odzwierciedlając nawet krzty prawdy co w tytule przeczytali - Poradnik pozytywnego myślenia. Film nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia. Warto natomiast obejrzeć ze względu dobrej pracy aktorskiej. Utwór Buffalo Alt- J wykonuje z kapelą Mountain Man.
Zespół jak zwykle jest z gatunku indie rock. Ta nutka zawsze przykuje moją uwage.
Z mojego punktu obserwatorskiego znalazłam, iż utworek ten niema teledysku. Na jednej monopolistycznej (jeszcze) stronce, która udostępnia odtwarzanie wideoklipów jest Buffalo- bawół wykonany przez fana. Nie jest to film z dużym zaangażowaniem technicznym. Młoda parka, na prawdę młoda -odwiedza drewnianą chatkę. Siedząc na podłodze patrząc sobie w oczy zmuszeni są natychmiast wstać i schować sie przed no właśnie, przed jakimś starszym panem. Starszy pan znajduje ich schowanych za drzwiami. Jednak młodej parze udaje się uciec, gdyż zły, starszy Pan poślizgnął się na latarce i upadł. Był to dobry czas, aby móc się wymknąć. Jednak do końca to nie latarka pomogła im uciec z drewnianej chatki. Proszę oto rozwiązanie http://www.youtube.com/watch?v=Pk_WF5c8AzQ.
Całokształt tego utworu jest bardzo delikatnym powiewem porannego wiatru. Wokal jest jakby kojący, lekkie uderzenia perkusji i basu czynią go poniekąd mild mrokiem. Gitara też daje się we znaki, zatem trochę klasyczne dźwięki ale niskotonowy, spokojny głos tuli mnie do snu w niedzielny wieczór.
Dobranoc
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz