Witam,
zatem odkrywam nowe horyzonty. Dzisiejszy post jest o Alt-J. W gruncie rzeczy jest jeden to utwór "Buffalo" (ciekawy tytuł). Znalazłam go podczas oglądania filmu "Silver Linings Playbook" co na polski tłumaczą jak zwykle nie odzwierciedlając nawet krzty prawdy co w tytule przeczytali - Poradnik pozytywnego myślenia. Film nie zrobił na mnie ogromnego wrażenia. Warto natomiast obejrzeć ze względu dobrej pracy aktorskiej. Utwór Buffalo Alt- J wykonuje z kapelą Mountain Man.
Zespół jak zwykle jest z gatunku indie rock. Ta nutka zawsze przykuje moją uwage.
Z mojego punktu obserwatorskiego znalazłam, iż utworek ten niema teledysku. Na jednej monopolistycznej (jeszcze) stronce, która udostępnia odtwarzanie wideoklipów jest Buffalo- bawół wykonany przez fana. Nie jest to film z dużym zaangażowaniem technicznym. Młoda parka, na prawdę młoda -odwiedza drewnianą chatkę. Siedząc na podłodze patrząc sobie w oczy zmuszeni są natychmiast wstać i schować sie przed no właśnie, przed jakimś starszym panem. Starszy pan znajduje ich schowanych za drzwiami. Jednak młodej parze udaje się uciec, gdyż zły, starszy Pan poślizgnął się na latarce i upadł. Był to dobry czas, aby móc się wymknąć. Jednak do końca to nie latarka pomogła im uciec z drewnianej chatki. Proszę oto rozwiązanie http://www.youtube.com/watch?v=Pk_WF5c8AzQ.
Całokształt tego utworu jest bardzo delikatnym powiewem porannego wiatru. Wokal jest jakby kojący, lekkie uderzenia perkusji i basu czynią go poniekąd mild mrokiem. Gitara też daje się we znaki, zatem trochę klasyczne dźwięki ale niskotonowy, spokojny głos tuli mnie do snu w niedzielny wieczór.
Dobranoc
eternity
niedziela, 20 stycznia 2013
poniedziałek, 29 października 2012
1. Polica
Słuchając dzisiaj radia usłyszałam niezły kawałek, którym chciałabym się z Wami podzielić.
http://www.youtube.com/watch?v=h6WgWCIkH9U. [Polica- Dark Star]
Jest to formacja Polica, sama dużo na temat tego zespołu nie wiem. Dlatego m.in. jest ten blog. Chcę wprowadzić Was w świat muzyki niezależnej. Choć taki już w prawdzie nie istnieje.
Mimo, iż niezależny został wystawiony na świało dzienne (chociażby kawałki na YT).
Świat muzyki niezależnej mam na myśli konkretnie gatunek muzyki jakim jest indie rock- alternatywny rock, pochodzący od punk rocka, rocka.
Od dawien dawna słucham muzyki, która jest "inna". Mianowicie nie należy do muzyki "masowej". Odnajduję się w tym świecie, gdyż sama nie jestem człowiekiem bywającym na salonach.
chciałam dodać, że nie należę do osób, które zamykają się na obszarze jednego gatunku. A z drugiej strony nie jestem aż tak tolerancyjna. Ale uważam, że każdy choć w małym stopniu nie powinien ograniczać się muzycznie, bo tworząc sobie granice tworzymy nie tylko muzyczne zamknięcie się na świat. Poznawajcie nowe horyzonty i delektujcie się nutką.
Polica prawdopodobnie pochodzi od góry, która znajduję się na naszym rodzinnym terenie mianowicie na terenie Polski. Zespół jednak amerykański (USA). Tworzą indie rock jak najbardziej, niektóre źródła internetowe donoszą, że wykonują także R&B. Polica to górka w polsce leżaca w Beskidzie Żywieckim. Kapela trwa już rok, zatem mamy świeżynkę muzyczną. Źródła polskie dużo nie mówią na temat tego zespołu. Być może Polska nie łyka tego nurtu.
Wracając do płyty Polica sama nie wiem, który kawałek jest "fajny". Spodobał mi się także "Wandering star". Ha! i w dodatku też ma w nazwie "star". Dziwny zbieg okoliczności.
Jest jeszcze jeden utwór pt.: "I see my mother". Nazwa jest dla mnie śmieszna, bo wzbudza we mnie troszeczkę strachu. Nie dlatego, że boję się mother lecz dlatego, że opisuje ją autor teksu jako osobę w czarnych włosach stojącą w oknie. Na domiar złego używa słów "but I am still so, so sad", zatem możemy twierdzić, że wcale nie jest tak wesoło w tym utworze.
Dodatkowo zaznaczę, że możecie obejrzeć na YT wersję studyjną np. "Wandering Star", gdzie Channy Leaneagh charakterystycznie kiwa głową podczas śpiewania i wcale to tak źle nie wygląda. Zaczęłam nawet kojarzyć grupę z gibająca głową :)
Płyta "Give you the ghost" miała premierę na początku tego roku (14.2.2012). Data idealnie pasująca na prezent tego dnia i tytuł też niczego sobie.
Polecam.
http://www.youtube.com/watch?v=h6WgWCIkH9U. [Polica- Dark Star]
Jest to formacja Polica, sama dużo na temat tego zespołu nie wiem. Dlatego m.in. jest ten blog. Chcę wprowadzić Was w świat muzyki niezależnej. Choć taki już w prawdzie nie istnieje.
Mimo, iż niezależny został wystawiony na świało dzienne (chociażby kawałki na YT).
Świat muzyki niezależnej mam na myśli konkretnie gatunek muzyki jakim jest indie rock- alternatywny rock, pochodzący od punk rocka, rocka.
Od dawien dawna słucham muzyki, która jest "inna". Mianowicie nie należy do muzyki "masowej". Odnajduję się w tym świecie, gdyż sama nie jestem człowiekiem bywającym na salonach.
chciałam dodać, że nie należę do osób, które zamykają się na obszarze jednego gatunku. A z drugiej strony nie jestem aż tak tolerancyjna. Ale uważam, że każdy choć w małym stopniu nie powinien ograniczać się muzycznie, bo tworząc sobie granice tworzymy nie tylko muzyczne zamknięcie się na świat. Poznawajcie nowe horyzonty i delektujcie się nutką.
Polica prawdopodobnie pochodzi od góry, która znajduję się na naszym rodzinnym terenie mianowicie na terenie Polski. Zespół jednak amerykański (USA). Tworzą indie rock jak najbardziej, niektóre źródła internetowe donoszą, że wykonują także R&B. Polica to górka w polsce leżaca w Beskidzie Żywieckim. Kapela trwa już rok, zatem mamy świeżynkę muzyczną. Źródła polskie dużo nie mówią na temat tego zespołu. Być może Polska nie łyka tego nurtu.
Wracając do płyty Polica sama nie wiem, który kawałek jest "fajny". Spodobał mi się także "Wandering star". Ha! i w dodatku też ma w nazwie "star". Dziwny zbieg okoliczności.
Jest jeszcze jeden utwór pt.: "I see my mother". Nazwa jest dla mnie śmieszna, bo wzbudza we mnie troszeczkę strachu. Nie dlatego, że boję się mother lecz dlatego, że opisuje ją autor teksu jako osobę w czarnych włosach stojącą w oknie. Na domiar złego używa słów "but I am still so, so sad", zatem możemy twierdzić, że wcale nie jest tak wesoło w tym utworze.
Dodatkowo zaznaczę, że możecie obejrzeć na YT wersję studyjną np. "Wandering Star", gdzie Channy Leaneagh charakterystycznie kiwa głową podczas śpiewania i wcale to tak źle nie wygląda. Zaczęłam nawet kojarzyć grupę z gibająca głową :)
Płyta "Give you the ghost" miała premierę na początku tego roku (14.2.2012). Data idealnie pasująca na prezent tego dnia i tytuł też niczego sobie.
Polecam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)